Dymniarz

Przeglądano 891 razy

1. Typ: Mikstura (sucha mieszanka składników/proszek)

2. Opis
Dymniarz nie jest jako tako miksturą. To raczej mieszanina składników, sypka i przeraźliwie higroskopijna (chłonie wilgoć/wodę niczym gąbka). Składa się w odpowiednich proporcjach ziół dziurawca, jaskółczego ziela, piołunu, siarki, saletry oraz sproszkowanego węgla drzewnego (najlepiej z drewna wierzbowego lub bukowego), z czego przeważa saletra i węgiel drzewny. Inne proporcje i próby połączeń okazały się zdecydowanie zbyt ryzykowne i niebezpieczne dla otoczenia. Początki powstania Dymniarza nie są specjalnie znane. Podejrzewa się, że kilku posiadających zapędy alchemiczne członków Konkwisturr Detekturr postanowiło stworzyć coś na podobieństwo fajerwerków Nagów. Celem było przede wszystkim wywołanie sporej ilości dymu, iskier, może trochę huku, a wszystko to w miarę w jednym miejscu by odstraszać wrogów i dać swoim czas do podjęcia akcji. Finalny efekt, mimo iż odbiegał od założeń (brak huku), okazał się satysfakcjonującym. Dymniarz nie od parady ma taką a nie inną nazwę. Proszek daje olbrzymie ilości gryzącego, gęstego dymu, który w zależności od jego ilości użytej w danej chwili unosi się chmurą do wysokości 2 lub 3 metrów. Zajmuje on powierzchnię około 30 metrów kwadratowych na kilogram (dwie uncje) użytego proszku - wszystko jednak zależy od wiatru i ogólnych warunków atmosferycznych. By uzyskać taki efekt, wymagane są średnio trzy uncje na jedno stanowisko. Od momentu podpalenia Dymnika, czemu towarzyszy charakterystyczny trzask, niczym przy nadepnięciu na gałązkę, bardzo trudno go ugasić wyłącznie za pomocą magii, najlepiej zaś zostawić aż do samoistnego wypalenia się mieszanki. Wszelkie próby wykazały, że efektem jest zwiększenie ilości dymu. Temperatura spalania samego proszku jest zbyt wysoka, by to wytrzymać bez pomocy środków ochronnych, jeśli chodzi o istoty humanoidalne. Jednocześnie jednak otoczenie nie jest zagrożone pożarem. Charakterystycznie błękitny płomyk, który się pojawia w miejscu spalania oraz spora ilość iskier są zaskakująco łagodne i „zimne”, przez co stopień zagrożenia ogniem jest bardzo niski. Problemem jednak jest jednak fakt, że w nieodpowiednich warunkach (zwłaszcza w dużej wilgotności), nic nie wyjdzie z takiej zasłony. Proszek staje się grudkowaty, w dotyku nieco śliski. Wraca do swej sypkiej formy dopiero po wysuszeniu, co, w zależności od czynników pogodowych i tego, ile wilgoci w siebie wchłonął, może trwać od kilku godzin do nawet kilku tygodni.
Jest to, jak widać, mieszanina dość kapryśna, podstępna, i produkowana w nie specjalnie dużych ilościach. Problemem są proporcje, których należy ściśle przestrzegać. Jeden błąd i wszystko idzie na marne. Mieszanina staje się zbyt palna, nieprzewidywalna oraz przyswaja za wiele wilgoci i nie tworzy przy tym tego dymu, któremu nazwę zawdzięcza, tworzy go znacząco mniej albo też w ogóle go nie ma, gdyż przeważa nieodpowiedni składnik. Istotne jest też miejsce pochodzenia saletry, wykorzystywanej w dymniku. Różne próby wykazały, że najlepszą ze wszystkich jest ta, która pochodzi z miejsc suchych i pustynnych.
Jednorazowo można przygotować nie więcej niż uncję (niecałe 500 gram) mieszaniny, przeciętnie osiąga się jednak nieco ponad połowę tej porcji.
Do wytworzenia odpowiednio gęstego dymu, który na chwilę zatrzyma wroga (oślepi, zmusi do odsunięcia się od dymu i oczyszczenia płuc z charakterystycznego smrodu siarczanego) wymagane są co najmniej dwie uncje cennego proszku.

3. Sposób przechowywania:
Dymniarza przechowywać należy w pojemnikach szczelnych, najlepiej glinianych dzbankach/flaszkach z dobrze dopasowanym korkiem, o pojemności nie przekraczającej pół litra (istnieje niższa szansa na zawilgocenie). Ważne jest też, by pojemniki trzymać z dala od wszelkich źródeł wilgoci (woda, deszcz, mgła) oraz ognia, zważywszy na jego silne właściwości dymne. Zbrylowany proszek – świadczący o obecności wilgoci w nim - suszy się w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, często go mieszając, na płaskiej powierzchni.

4. Trwałość:
Nie jest znana trwałość takiego proszku. Zwykle wytwarza się go wystarczająco dużo, by zużyć w czasie jednej potyczki. Saletra, siarka, węgiel drzewny i suszone zioła nie psują się jednak – więc podejrzewa się, że jest bardzo trwały.

5. Sposób, w jaki dostarcza się ją do organizmu:
Wdychanie dymu przez okres minimum dwóch tur, lub też ewentualne (celowe lub nie) połknięcie suchej mieszaniny przez daną istotę (szkodzi zarówno humanoidom jak i zwykłym bestiom).

6. Efekt, jaki powoduje jej zażycie/dostarczenie do organizmu:
Typowe objawy zatrucia: bóle i zawroty głowy, wymioty, biegunka, uczucie duszności, zaburzenia koncentracji.

6.1 Czas, po jakim zaczyna działać:
Dym działa niemal natychmiast po dostaniu się do organizmu. Proszek potrzebuje około pół godziny, by wywołać pierwsze reakcje.

6.2 Antidotum i jego dostępność:
W przypadku zatrucia dymem – odsunięcie się od jego źródła, i pozostawanie na powietrzu wolnym od niego. Warto też pić spore ilości wody (odwodnienie spowodowane wymiotami i biegunką). W przypadku zatrucia proszkiem jedynym aktualnie znanym jest wypicie dużej ilości mleka.


Autor: Tishtry

Wróć do strony głównej