Ngetall

Przeglądano 883 razy

Z Wielkiej Biblioteki Cesarskiej
Dział XXX Potwory i Bestie.
Stronica - 63
Gatunek: Ngetall
Grupa: I [zwierzęta]
Rycina



1. Opis wyglądu:
Jeśli przeciętnego wzrostu człowiek wygląda czasem nieco zabawnie na grzbiecie meprisa, to jak by wyglądał na grzbiecie Ngetalla? Odpowiedź jest nader prosta: głupio. Olbrzymia bestia o masywnym cielsku, pokrytym specyficznym pancerzem, dosiadana jest wyłącznie przez Orków.
Wielki łeb tego stworzenia zdaje się zwykle smętnie zwisać tuż nad ziemią, przytłoczony ciężarem masywnego, często rozgałęzionego rogu, ulokowanego u nasady nosa. Olbrzymie, szare oczy spoglądają z pozorną łagodnością – są na wpół ślepe. Posiadają w zamian za to doskonale rozwinięty zmysł węchu, pozwalający odszukać pożywienie w promieniu kilku kilometrów. Ciężka szyja jest długa, wygięta łukowato w górę, aż do potężnego garbu, który jest charakterystycznym wyróżnikiem cielska bestii, aż do zadu, zakończonego krótkim wypustkiem, który uznać można od biedy za ogon. Kark, zanim połączy się ostatecznie z garbem, posiada naturalne wgłębienie, w którym wygodnie może zasiąść tylko Ork, z racji swej budowy ciała i wielkości. Człowiek lub przedstawiciel innej rasy będzie czuł się w tym miejscu co najmniej niewygodnie. Łuski, jakimi zakryte jest ciało tej bestii w miejscu zagłębienia tworzą coś w rodzaju naturalnego siodła, wraz z odpowiednio zakrzywionymi wypustkami, za którymi można chronić, choć częściowo golenie w czasie jazdy – i te właśnie wypustki świetnie sprawdzają się do kierowania taką bestią. Każda z potężnych sześciu nóg zakończona jest trzema pazurami o twardości granitu. Całe cielsko przypomina bardziej nieforemne bryły gliny, zlepione ze sobą w jedno przez niewprawne dłonie, niż bestię, jednak… to bestia. Jej ciało pokrywają nachodzące na siebie, twarde pancerzowe płyty, barwy od szaro-zielonej (u samców) po brąz (u samic) – nie jest to jednak regułą.
Ngetalle, poza niewątpliwie specyficznym, oryginalnym wyglądem są też sporo większe od przeciętnego wierzchowca. Długość ich ciał potrafi przekraczać cztery metry – nieliczne, najstarsze osobniki osiągały zaskakująca wielkość sześciu metrów. U statystycznego osobnika wysokość garbu nie przekracza trzech metrów. Typowy przedstawiciel tego gatunku jednak posiada nieco ponad cztery metry długości i niemal dwa wysokości. Charakterystyczne, kostne wyrostki na nosach potrafią osiągać wysokość jednego metra. Są w środku puste, jednak zaskakująco twarde – przy uderzeniu często rozszczepiają się, tworząc groźną broń.
Są bardzo ciężkie. Młode osobniki ważą po urodzeniu niemal 100 kilogramów, po osiągnięciu dojrzałości, w wieku około 10 lat – ich waga przekracza dwie tony.

2. Występowanie i zwyczaje:
Pierwsze Ngetalle różniły się całkowicie od obecnie występujących znanych osobników.Bardziej przypominały duże, wiekowe żółwie o mocno zniekształconych skorupach, niż te potężne istoty. Orczy szamani i magowie bowiem pragnęli, by ich lud posiadał wierzchowce godne najlepszych z nich. Stwory te miały wzbudzać respekt, szacunek i podziw, a w sercach wrogów i przeciwników dowódcy danej Hordy – paniczny strach. Zmuszeni niepowodzeniami, zwrócili się do magów innych ras, wyjaśniając swój problem – i punkt widzenia. Po kilkunastu latach prób i błędów pojawiły się pierwsze bestie o wyglądzie odpowiadającym współczesnym, były jednak znacząco mniejsze. Dopiero starania kilku kolejnych pokoleń dały efekty, jakie można oglądać teraz.
Stworzenia te są pozornie powolne, łagodne i niegroźne. Pozornie – dosiadający Ngetalla Ork musi liczyć się z tym, że bestie te potrafią być bardzo agresywne i szybkie, a kierowanie nimi do najłatwiejszych nie należy. Na szczęście dosiadający ich posiadają zwykle wystarczającą siłę, by dać sobie radę nawet przy minimalnych umiejętnościach jeździeckich. Specjalne wypustki przy garbie tych stworzeń pozwalają jeźdźcom kierować nimi bez użycia specjalnych uprzęży czy cugli – wystarczy pchnięcie kolanem lub łydką, a stworzenie posłusznie ruszy w danym kierunku lub stanie. Oczywiście, wymagane jest odpowiednie szkolenie, nie zajmuje ono jednak wybitnie wiele czasu.
Żyją raczej osobno. Stadem można nazwać tylko samicę z dwoma lub trzema młodymi, samce wędrują, nie wyznaczając nigdzie swojego terytorium. Gody są brutalne i szybkie – samce nie walczą między sobą o samicę, ale z samicą właśnie o to, by ją zapłodnić. Gruby pancerz w takich wypadkach okazuje się niezbędny, gdyż Ngetalle przed godami celowo łamią swe rogi – ich ostre, twarde krawędzie mają zmusić przeciwnika do uległości. Żywią się wszystkim, co tylko jest w zasięgu ich masywnych szczęk, ale wbrew swej wielkości nie jedzą wiele – ich system działa podobnie jak u węży – potrafią jeden posiłek, złożony z kilkudziesięciu kilogramów różnych możliwości żywieniowych – trawić nawet kilka miesięcy. Płaskie, wielkie niczym męska pięść zęby z równą łatwością żują korę drzewa, jak i mięso, tworząc lepką papkę – nią tez karmią młode. Cechują się bardzo niską rozrodczością – sezon godowy trwa zaledwie dwa miesiące (późną zimą, wczesną wiosną), z racji jednak rozproszenia – nie zawsze dochodzi do godów. Ciąża w takim przypadku trwa rok, na świat wydawane są dwa lub trzy osobniki, pozbawione pancerza. Poród odbywa się w jamie wykopanej przez samicę, niechlujnie przygotowanej – wystarczająco, by się położyć i urodzić, a po kilku godzinach wstać i ruszać. Zdarza się też, że samice porzucają swe młode a nawet zjadają. Te, które mają szczęście i przetrwają przez cztery lata wychowują się pod okiem matki. Do tego czasu potrajają swoją wielkość, a skóra, od chwili urodzenia już twarda i specyficznie pomarszczona przekształca się w pancerz, który ciężko jest zarysować. Ciekawostką jest w przypadku tych stworzeń obojniactwem potencjalnym - w przypadku braku samca, a w kompani samicy podczas rui, druga samica może czasowo wytworzyć męskie narządy płciowe, które po czasie zanikają. Jedyną zewnętrzną i wyraźną cechą w takim wypadku jest zmiana ubarwienia pancerza na bardziej zielonkawy.
Łeb zda się kołysać na boki całkowicie bez udziału ich woli. Jest w tym jednak cel – w czasie takiego poruszania się ich zmysł węchu – niczym język u węża – wyłapuje zapachy.
Charakter Ngetalli jest różny – od łagodnych i cierpliwych po agresywne i niemal terytorialne – wszystkie jednak cechują się w walce stanowczością i agresją aż do końca. Efekt ten wywołany jest przez zapach krwi oraz, co zaskakujące, nie wydająca zapachu dla większości istot ajolla – zapachy te wybitnie pobudzają zmysł węchu bestii. Należy w ich kompani nader uważać, zważywszy na ten fakt. Atakują wówczas uderzeniami ciężkiego, masywnego łba, a także rogiem – ich potężną bronią. Wszystkie jednak przywiązują się do jednego jeźdźca – i nie istnieje możliwość, by więź taka została zmieniona. Nie można zastąpić innym orkiem tego, który dosiada bestii. Znane są przypadki, że w przypadku śmierci – takie stworzenie umiera w kilka dni po właścicielu.

Zalety:
- Olbrzym dla Olbrzyma – Ngetall powstał specjalnie dla Orków – i tylko ta rasa czuje się na ich grzbiecie dobrze. Inni nie tylko będą mieli problem z siedzeniem, ale i kierowaniem takim monstrum.
- Czuły węch – nie widzą najlepiej, mają za to świetnie rozwinięty zmysł węchu. Pozwala im to wyczuć pożywienie, istoty, które traktuje jako „swoje” oraz zagrożenie. Ma to też minus – skuszone zapachami, często kończą swój żywot w głębokich dołach czy przepaściach, skuszonych zapachem padliny lub zanieczyszczonej/zatrutej wody.
- Naturalny pancerz - Większość ciała Ngetalla pokryta jest zgrubiałą skórą. Największą twardość osiąga na głowie i pysku, karku oraz grzbiecie, gdzie przyjmuje formę zachodzących na siebie płyt. By umożliwić szarżowanie, skóra na nogach jest nieco cieńsza - przybiera postać drobnych łusek. Pachwiny oraz podbrzusze nie są opancerzone.
Wady:
- Zew Krwi – zapach krwi (zwłaszcza w dużej ilości) wywołuje w tych stworzeniach coś na kształt szału. Atakują wówczas wszystko po drodze, stając się w walkach Orków jednak całkiem niezłym sprzymierzeńcem. Podobną reakcję wywołuje u nich pozornie bezzapachowa ajolla.
- Kłoda – bestia jest mało zwrotna, i przy szarży na bank nie nawróci majestatycznie niczym koń, ale będzie potrzebowała więcej miejsca do nawrotu.



Autor: Aimen Ghur`Woghh

Wróć do strony głównej