Goblin

Przeglądano 1534 razy

1. Wygląd

Gobliny nie sposób pomylić z jakąkolwiek inną rasą. Ich wygląd jest niczym fizyczna manifestacja ich charakteru: komiczna i skrzywiona. Typowy przedstawiciel tej rasy dorasta do 120 centymetrów i choć niższe egzemplarze są dosyć częste, to rzadko spotyka się wyższe osobniki. Goblin to wątła, mizerna wręcz i pokraczna istota, a jednak wielce zwinna. Mimo, iż w gruncie rzeczy każdy napotkany stwór tego gatunku ma skórę koloru „zielonego”, dokładne zabarwienie jego skóry to temat dyskusyjny, wynikający z występowania wielu odcieni zieleni, aż po niemal szary i ogromnie rzadko turkusowy. Wynika to przede wszystkim z różnicy w miejscu zamieszkania. Na przykład jednostki przebywające w cieniu drzew, mają jaśniejszą skórę niż ich kuzyni ze stepów, wystawieni na słoneczny skwar, a do tego doliczyć można jeszcze wszystkie inne klimaty i krzyżówki. Wspomniana wcześniej skóra pokrywa najczęściej mocno wychudzone ciałko, bowiem pomimo ciągłej chęci zysku, na pewno nie jest on pożytkowany na jedzenie. Spotkać otyłego osobnika, to jak zobaczyć białego kruka. Jeśli chodzi o postawę, Gobliny chodzą niemal wyprostowane. Dziś już garbatych się nie widuje, gdyż z biegiem czasu postawa ta została uznana za niekorzystną dla zdrowia i niepraktyczną. Charakterystyczną cechą budowy przedstawiciela opisywanej rasy jest duża, w stosunku do reszty ciała, głowa z nadzwyczaj sporymi i długaśnymi uszami, których nie da się pomylić z elfimi. Ich kończyny są patykowate, obleczone widocznymi poprzez skórę pasami mięśni. Niewielkie, pięciopalczaste łapy są wyposażone w ostre pazurki. W porównaniu z nimi ich stopy są znacznie większe, świetnie stabilizujące postawę i nadające większy pęd oraz skoczność. Oczy, podobnie jak umaszczenie skóry, zależne są od ilości światła występującego w miejscu bytowania Goblinów, matowiejąc i szarzejąc, jeśli go brak. Zawsze jednak charakteryzują się żółtym białkiem. Same ślepia mogą przyjmować różne rozmiary i kształty, od okrągłych po lekko skośne, czy też owalne. Posiadają uzębienie charakterystyczne dla wszystkożernych istot i zaiste żrą dosłownie wszystko. Włosy i zarost jeśli już jest to bardzo rzadki.

2. Historia.

Mimo, że te małe, zielone pokraki wyglądają jak zminiaturyzowana, poślednia forma Orków i przybyły wraz z nimi do Fallathanu, to jednak Gobliny były mieszkańcami innego Sferrum. Jednakże żadnym wypadku nie przeszkadza to obu rasom, nazywać siebie braćmi. Prawdopodobnie wzbudzili zainteresowanie Neuwrath swoją chaotyczną naturą i zamiłowaniem do tworzenia różnych niebezpiecznych wynalazków. Istnieje nawet teoria wedle, której Gobliny same w jakiś sposób przyczyniły się do śmierci swojego Sferrum. Niezależnie od tego jaka jest prawda, przybywają do Fallathanu 6500 lat przed powstaniem Cesarstwa, razem z Orkami i Nagami. Od razu po przybyciu z pomocą ognistych mieszanek, alkoholi i trucizn zdobyli przychylność zielonoskórych, którzy w zamian za to pozwolili im osiedlać się w pobliżu. Oczywiście w części wypadków pozwolenie to szybko cofnięto, bo choć małe zielone stworki pokazały, że potrafią same o siebie zadbać i skutecznie polować w grupie, to niestety ich żądza posiadania była silniejsza niż zdrowy rozsądek. Nawet w obliczu kilku połamanych kości nie specjalnie bały się spróbować swoich sił w kantowaniu lub kradzieży, tym bardziej że znacznie zwinniejsze i sprytniejsze od Orków niejednokrotnie potrafiły ujść pogoni. Z drugiej strony uciekające lub zwyczajnie szukające nowych wyzwań osobniki były główną przyczyną gwałtownego rozwoju kultury Goblinów. Potomkowie wędrowców szukali bowiem szczęścia pośród ludzi i krasnoludów. Bardzo gadatliwe, błyskawicznie przyswajające sobie zwyczaje, a nawet języki innych ras, nawet jeśli początkowo spotykały się z niechęcią, prędzej czy później i tak znajdowały miejsce dla siebie. Do dnia dzisiejszego Gobliny spotkać można bardzo daleko o miejsca ich pojawienia się na tym Sferrum. Pojawiło się także wiele różnych „odmian”. Bardziej dzikie zamieszkujące lasy, góry lub sawanny, z hierarchią wzorowaną na tej widzianej u orczych plemion, ale także miejskie, żyjące w zgodzie z niemal wszystkimi innymi rasami.

3. Wskazówki dotyczące odgrywania

Charakter stereotypowego Goblina sprowadza się do dwóch słów: chciwy i cwany. Pożądając danej rzeczy, w walce o nią może być odważny, waleczny, czy też zdradziecki. Rzadko kiedy przedstawiciel opisywanego gatunku ucieka się do rozwiązań czysto siłowych. Jego wątła budowa wymusza na jego móżdżku wymyślanie różnorakich forteli w celu pomyślnego zakończenia konfrontacji z silniejszym przeciwnikiem. Wyjątki choć się zdarzają, są tylko potwierdzeniem reguły. Stąd też hojny Goblin filantrop nadal pozostaje w sferze ludowych bajd i podań.

Kolejną szalenie istotną rzeczą są więzi, nie tylko rodzinne, ale też klanowe. Dzieje się tak, gdyż fundamentalną zasadą i wartością wśród tych istot jest wspólnota. Nie chodzi tu tylko o współmieszkańców danego siedliska, czy też najbliższą rodzinę. Dla każdego przedstawiciela tej rasy ważni są „swoi”. Istnieje w tej kwestii jednak rozgraniczenie na „bardziej swoich” i „mniej swoich”. Dla przykładu Goblin, który zabije brata innemu pod wpływem alkoholu, gniewu, czy też z innej przyczyny stanie się śmiertelnym wrogiem rodziny ofiary. Jednak mimo to, jeśli osada, w której mieszkają zwaśnieni, będzie zagrożona, będą wspierać się wzajemnie na linii frontu, by bronić wspólnej sprawy. Wszystko dlatego, że w hierarchii rodzinne miasto i losy całej rasy stoją wyżej niż życie i konflikty jednostki. Inaczej jednak, gdy to ktoś obcy zawini. I nie istotne, czy wrogiem okaże się Goblin z innej wioski, czy przedstawiciel innej rasy! Wszyscy współplemieńcy poszkodowanego, dorzucą wszelakich starań, by odpowiedzialna za to osoba (i/lub jej sojusznicy) zapłacili za zbrodnię. A, że zemsta niemal zawsze pociąga za sobą odpowiedź drugiej stron, nie ma się co dziwić, że konflikt interesów przeradza się w regularną wojnę między rodami i klanami.
Omawiane istoty nie prowadzą otwartego konfliktu z żadną inną rasą. Wszystko obraca się wokół regionu i osobistych animozji. Gdzie jest okazja do wzbogacenia się w jakikolwiek sposób (pozyskania cennych i przydatnych dóbr, czy też zdobycia łupów) i szansa na życie, tam się kierują. Jak w każdej materii liczy się praktyczność i zysk. To on oprócz migracji za żywnością jest główną przyczyną zmieniania miejsca zamieszkania przez Gobliny leśne i stepowe. Jest to przyczyną, z racji której przejawiają większą sympatię do istot o podobnym światopoglądzie. Wspomnieć należy przede wszystkim gnomy, hobbity, koboldy, a także krasnoludy. Co więcej, nieznane są przypadki napaści Goblinów z powodu czystej nienawiści. Ich ofiarą mogą paść tylko i wyłącznie ci, którzy posiadają coś, co te stworzenia chcą posiąść, albo stoją im na przeszkodzie do wzbogacenia. Chyba, że w inny sposób narazili się klanowi, o czym już wspomniano powyżej.

Dodatkowo warto pamiętać, że Gobliny dość znacznie różnią się od siebie wyglądem, jak i zachowaniem w zależności od miejsca w którym żyły. I tak na przykład Leśne, które za miejsce swego zamieszkania wybierają często jaskinie, bądź jamy skryte w leśnych ostępach. Rzadziej spotyka się przedstawicieli tej rasy w szałasach postawionych na leśnej polanie. Prowadzą jednak koczowniczy tryb życia, z racji problemów z długotrwałym źródłem pożywienia, czy to w postaci zwierząt, czy roślin. Jeśli chodzi o rzemiosło, Gobliny zamieszkujące knieje biegłe są w myślistwie i zbieractwie. Nierzadko w przypadku wojen z innymi rasami, to właśnie klany zamieszkujące lasy wysyłały na front najlepszych łuczników. Zasłynęli głównie z doskonałego wykorzystania trucizn, pozyskiwanych z różnorodnych roślin i zwierząt.

Mieszkańcy stepów podobnie do swoich leśnych braci, zbieractwo i myślistwo nie jest im obce. Częściej jednak trudnią się pasterstwem. Znają się też trochę na alchemii, tworząc różnorakie mikstury z roślinności stepowej. Mieszkają w niewielkich osadach, które okresowo porzucają, najczęściej w poszukiwaniu nowego źródła pożywienia dla siebie i chowanych zwierząt. Z racji życia na rozległych równinach ich wzrok bardzo się wyostrzył. Widzą szczegóły z dużych odległości. Do tego doskonale znają się na organizowaniu zasadzek oraz zastawianiu pułapek, czy to na drapieżników czyhających na hodowane zwierzęta, czy też rozumnych intruzów.

Inaczej ma się sprawa z Goblinami miejskimi. Są one najczęściej potomkami samotnych wędrowców, ostatnich spośród swego klanu, którzy postanowili spróbować szczęścia w mieście istot innej rasy, albo też po prostu potomkami niewolników, którzy z biegiem czasu stali się pełnoprawnymi mieszkańcami metropolii niezbudowanych przez swych współbraci. Daleko im do rzemiosła myśliwskiego, oraz do pomieszkiwania w szałasach. Bardzo dobrze przystosowują się za to do nowego otoczenia. Nie mają problemów do zaakceptowania często obcych i zaskakujących zwyczajów innych istot. Co więcej, bardzo szybko uczą się nowych języków, więc łatwo pokonują barierę adaptacji w nowych warunkach. Główną ich cechą, dającą się poznać już kilka chwil od poznania, jest gadatliwość. Często w miastach pełnią funkcję handlarzy, wynalazców (Na ogół szalonych) bądź alchemików, mając wiedzę od swoich dziadów i pradziadów z lasów bądź stepów.

Autorzy: Ibnnik i Shëd

Wróć do strony głównej