Zatoka Tysiąca Muszli

Przeglądano 975 razy

1. Położenie lokacji:



2. Opis lokacji:
Zatoka Tysiąca Muszli... Tak zasłynęło z mnogości tych naturalnych błyskotek miejsce leżące dokładnie na wschód od Tlaxclot. Ta naturalna zatoka rozdziela dwa najdalej wysunięte na wschód skrawki gadziej wyspy, zaś jej żółto-biały piasek przeplatany jest różnorakimi muszlami wyrzucanymi przez morskie fale. Zatoka słusznych była rozmiarów, o zwężeniu przy wejściu do niej. Wstępu zaś broniła samotna skała uparcie opierająca się działaniu fal. Na niej zaś w noce niektóre ogień płonął, rozpalony przez mieszkańców plaży, dając znać, gdzie statek ma wpłynąć. Gdy zaś dwumasztowa karawela stała zakotwiczona na środku zatoki, plaża pełna stawała się nie muszli, lecz wilków morskich, których zwać można by wieloma imionami: piraci, korsarze, wagabundy, rozbójnicy, alboli zwyczajnie mendy społeczne. Przy pomoście pojawiały się wtedy łódki, jedna przy wtórej, a na plaży, której główną przestrogą są czaszki święcące pustką oczodołów, ognisko będące zwiastunem kolejnej hucznej zabawy. Także mieścina niewielka znalazła swe miejsca w tej zatoce, co akurat nie dziwne biorąc pod uwagę, że pirat czy rybak pić musi, a morska woda się do tego nie nadaje. Na port składały się kolejno z palem informacyjnym, dwie karczmy noszące zachęcające nazwy "Pod Gnijącym Truposzem" oraz "Szalona Jędza", a także wiele stoisk, gdzie można nabyć towar z zamorskich krain. Część dżungli została wycięta, a w miejsca drzew powstały chaty pirackie udekorowane trofeami i łupami przytarganymi z kolejnych wypadów. Jeden szaleniec nawet sobie domek na drzewie pobliskim postawił i teraz klnie jak szewc, gdy nie potrafił trafić na szczeble z tawerny powracając. Najokazalszym zaś domem, był ten Pani Kapitan, co to po środku mieściny stał, a i radzono tam nie raz o planach i wyprawach. Jednak jeśli kto się spodziewał tam jeno spitych piracików obwieszonych w błyskotki, to nie zgadł. Wszak i oni zwyczajnie żyć pragnęli, choć zawód mieli dziwaczny, rzec by można. No więc i obórki znalazł ze zwierzakami z lądu sprowadzonymi, a i żony, mężów czy dziatki. W tawernach od wczesnych godzin wieczornych słychać szanty wyśpiewywane głosem wielu marynarskich gardzieli zaprawionych w bojowych okrzykach. Na plaży roi się wręcz od kupców, piratów, marynarzy wędrujących od zacumowanych łajbek aż do miasteczka. Ot, życie wyrzutka społecznego, jeśli wrócił żywy z wypadu, tu dom miał, taki jaki sobie wypracował żywotem.

3. Historia lokacji:
Historia tej lokacji nie wiąże się żadnym wielkim wydarzeniem. Po prostu Zatoka zawsze idealnie nadawała się na cichą przystań i gdy tylko tubylcy nauczyli się tworzyć pierwsze tratwy, docenili to miejsce! Dopiero roku 4280 w czasie wojny między Retpilią, a Cesarstwem Zatoka Tysiąca Muszli zaczęła służyć za bazę wypadową dla piratów. Z czasem większość poprzednich mieszkańców została zmuszona do przesiedlenia lub wciągnięta na okręty. Ich miejsce zajęły wilki (i jaszczury) morskie, które doceniły spokój, jaki oferuje to miejsce. Mniej więcej 9 lat od zmiany wioseczki rybackiej w pirackie siedlisko, na jego ślad natrafia okręt piracki z Urr. Jego załoga zafascynowana nie tyle spokojem, ile możliwym miejscem zbytu wielu bezużytecznych w Urr towarów, postanawia zająć transportem tego czego na Reptilii brakowało. Chodziło głównie o rzadkie trucizny, używki oraz niewolników. Od tamtej pory Zatoka Tysiąca Muszli jest stałym punktem podróży każdego szanującego się pirata. Niezależnie od tego czy chce dobić targu, znaleźć zajęcie czy po prostu odpocząć, spieniężając łupy.

4. Lista mieszkańców/NPC, którzy ją zamieszkują:

Ris-cheet - Lub raczej Pani Kapitan. Najważniejsza osoba w tym miejscu legendarna już piratka, która jakiś czas temu skończyła z wypadami na pełne morze, teraz pełni rolę gubernatora. Ta szafirowo łuska Daggonka, jest nadzwyczaj opanowana, no chyba że ktoś w Jej obecności zaczyna się przechwalać swoim osiągnięciami na morzu...
Berrn - Karczmarz, właściciel tawerny "Pod Gnijącym Truposzem". Wysoki na ponad sześć stóp, łysy i bardzo masywny człek, który na Reptilię przybył jako niewolnik. Po latach służby na statku dochrapał się wolności i nie lekkiego wora oszczędności. Dziś jedyne deski, po których stąpa to tego, jego przybytku, zaś na propozycje ponownego wyruszenia w morze reaguje alergicznie. Za to rum wytwarza przedni!

Hon-ath - właścicielka tawerny "Szalona Jędza". Urodzona na morzu (dosłownie) Naga nie wyobraża sobie życia bez niego. Nadal też w wolnych chwilach wyrusza na krótkie wypady. A trzeba przyznać, że wedle nie tylko nagijskich standardów uchodzi za wyjątkowo urodziwą. Łuski barwy morskiej piany, turkusu i morskiej zieleni, tworzą wyjątkowo piękną mozaikę, zaś dzięki płetwiastym grzebieniom formującym się w kształt korony oraz wodorostom, którymi lubi się przystrajać niektórzy utożsamiają ją z nimfą morską. To by tłumaczyło charakter przebiegłej Femme fatale.

Okiesu - stary złotołuski Kobold. Mieszkaniec domku na drzewie, znawca wszystkich możliwych przekleństw i twórca wielu nowych. By przeżyć trudni się zbieraniem informacji na wszystkie możliwe tematy. Przez tubylców traktowany, jako chodząca, pyskata wersja encyklopedii. Słowem jeśli chcesz posłuchać wieści ze świata, usłyszeć nieprawdopodobne historie, lub poznać garść informacji na czyiś temat, to pytaj śmiało. Tylko nie zapomnij wcześniej przygotować złota i kupić jakiś trunek. W końcu nikt nie lubi gadać o suchej paszczy.

5. Lista stworzeń oraz roślin, jakie można tam napotkać:
Fauna:
- Muszlowiec Ranruin (rzadko)
- Napalonka
- Kot Morski
- Formit
- Vesi

Flora:
- Koralowiec
- Przypieprznik Ognisty
- Czerwony Tytoń (bardzo rzadko)
- Toypo
- Passilera (rzadko)


Autor: Shëd

Wróć do strony głównej