Morski Ślepiec

Przeglądano 909 razy

Z Wielkiej Biblioteki Cesarskiej
Dział XXX Potwory i Bestie.
Stronica 19
Gatunek: Morski ślepiec
Grupa: V: Niezdolny do udomowienia. Niedostępny jako chowaniec dla graczy
Rycina

 


1. Opis wyglądu:
Długa na półtorej metra obślizgła i blada kreatura barwy popielatej. Wsparte na czterech bezkształtnych ni to łapach, ni płetwach ciało ozdobione jest nitkami dobrze widocznych przez skórę żył. Głowa wydaje się być obłą z widocznymi nozdrzami, czujnie szukającymi ofiar. W oczy rzucają się otwory, będące uszami zwierzęcia. Puste oczodoły porosłe napiętą skórą zastępują mu oczy. Mogąca się rozwierać pod dużym kątem paszcza pełna jest ostrych, nierównych zębów, które rosną przez całe życie drapieżnika. Po obu stronach szyi ciągnie się natomiast rząd ociekających śluzem dziur, są to skrzela umożliwiające poczwarze oddychanie pod wodą. Na stałym lądzie oddycha przez skórę, lecz ta musi być do tego ciągle wilgotna. Na końcach kończyn znajdują się niewielkie otworki, którymi bestia może wydmuchiwać powietrze z płuc. Jest to elementem podwodnego tańca godowego.

2. Występowanie i zwyczaje:
Morski ślepiec jest samotniczym stworzeniem ziemno-lądowym. Zamieszkuje płytkie wody u wybrzeży tropikalnych wysp, gdzie poluje na skorupiaki. Na lądzie porusza się powoli i niezdarnie. W głębszej wodzie również nie należy do najszybszych pływaków. Ale w grząskim gruncie, pomiędzy wodą a lądem, radzi sobie znakomicie. Żeruje głównie nocą, kiedy nie przeszkadza mu jego ślepota, a w dzień zagrzebuje się w piasku pod powierzchnią wody zapadając w sen. Jest zwierzęciem dość płochliwym. Jego słabe ciało nie ma zbyt wielu mechanizmów obronnych i woli ucieczkę od otwartej walki. Gdy zagrożenie przychodzi z lądu, chroni się w głębinach, gdy atakowany jest z wody, ucieka na plażę. Jednak przyciśnięty do muru, będzie gryzł zaciekle agresora swymi zębami i obijał płaskimi kończynami przednimi. Ciało stworzenia zdaje się być pokryte warstewką oleistej, gęstej cieczy. Sprawia ona, że ślepiec wysycha znacznie wolniej i może dłużej przebywać na powierzchni. Rozmnażają się raz do roku. Na otwartym morzu zbierają się całymi setkami i wykonują skomplikowany taniec, połączony z wytłaczaniem pęcherzyków powietrza z jamek na płetwach. Ten niezwykły spektakl natury z perspektywy powierzchni, wygląda zdecydowanie ubożej i bywa nazywany przez żeglarzy „wrzeniem oceanu”. Po dobraniu się w pary i szybkiej kopulacji, wracają na swe terytoria łowieckie. Matka opiekuje się młodymi przez trzy miesiące, póki nie urosną wystarczająco, aby same się o siebie zatroszczyć. Przez ten czas samica zdobywa dla nich pokarm i broni zaciekle przed niebezpieczeństwami. Kreatura jest gatunkiem jak najbardziej jadalnym, choć raczej mało smacznym z racji żylastego i mdłego w smaku mięsiwa. Tłusta wydzielina ze skóry umiejętnie zebrana, może uchronić przed odwodnieniem podczas długich wędrówek w upał (gdyby ktoś miał ochotę wysmarować się śluzem pochodzącym z tego dość mało urodziwego zwierzęcia).

Autor: Caded

Wróć do strony głównej